Archiwum październik 2007


paź 22 2007 Telewizja part1
Komentarze: 0
Media... czwarta władza... odfiltowywacz inteligencji... Kocham ten Twór i nienawidze zarazem... Temat jest dość obszerny dlatego poświęce mu kilka wpisów. Jako że chwalić nie lubie zaczne (i zapewne skończe) na ciemnych stronach tej dziedziny cywilizacji. Koimercjalizacja to coś o czym moim zdaniem nie warto wspominać... w końcu skoro telewizja jest prywatna wiadomo że musi zarabiać  a co za tym idzie zaspokajać potrzeby jak najszerszej grupy społecznej. W tym wypadku sprawdza się rzymska zaada "chleba i igrzysk" seks i przemoc sprzedają się najlepiej wśród tepego plebsu (wiem bo sam chętnie oglądam kiczowate superprodukcje). Mnie jednak denerwują najbardziej drobnostki. Na czele stoją reklamy. Przyznaje niektóre miło się ogląda ale na wszelkie świętości nie w takich dawkach! Jak można przerywać film czy serial i przez piętnaście minut serwowac ludziom papke o tematyce proszków do prania. Najbardziej rozwalił mnie motyw z TVN-u napis "tylko jedna reklama" po którym było ich dobre 10. Wiem wiem... reklamami sobie te stacje zarabiają ale mam chyba prawo ponarzekać? Jeszcze gorsze są te konkursy audiotele. "Czy Kot to a.)ptak b.)gad czy c.)ssak" i nacinają tych biednych ludzi na dużą kase. Zamiast tego gówna mogliby puści coś sensowniejszego. Na noc mało wyrafinowany się robię więc ide spać... Ave!
kolmyr_89 : :
paź 22 2007 Ateiści
Komentarze: 0
Jeden "kumpel" ateista bardzo mnie wq... denerwuje i to jemu dedykuje ten tekst. Jeśli jakimś cudem to przeczytasz to prosze Cię zamiast twierdzić że jestem "pojebanym chujem" czy coś w tym stylu przemyśl swoje życie bo to Ty możesz nie miec racji.  No ale przechodząc do sedna sprawy. Ateizm  to nie brak wiary lecz wręz przekonanie że Bóg nie istnieje. Ok... ja jestem tolerancyjny dla wielu rzeczy więc czemu miałoby mi to nie odpowiadać? No cóż z prostej przyczyny. Większość ateistów  jaką spotkałem to tępaki nielubiące chodzić do kościoła, nie mające konkretnych argumentów na potwierdzenie swych racji i traktujący wierzących jak debili. Rozumiecie już chyba o co mi chodzi? Bardzo lubie tekst "Jeśli coś nie jest potwierdzone naukowo to nie uwierze" ta.... nawet bym nie komentował ale jednak jest to wkurwiające (jak ta głupota mnie irytuje) czemu u licha ciężkiego nie odróżniacie wiary od wiedzy? Jak Ci coś udowodnią naukowcy to to już nie jest wara! Wiara polega na tym że nie jesteś czegoś pewien a jedynie wierzysz. Zresztą jakby naukowcy mówili że masz kisiel i ciastka zamiast bebechów to byśim uwierzył. Bo prawda jest taka że pewnym mógłbyś być dopiero po rozkrojeniu sobie brzucha i zobaczeniu swego żoładka. Na dobrą sprawę to większośc naukowych faktów bierze się na słowo honoru... nie znamy przecież ani nie przeprowadzamy badań a jedynie słyszymy wnioski wysunięte na ich podstawie...  Tak wiem gadam jakbym  uwarzal że żyjemy w matrixie a wszystkie prawa fizyki to ściema ale tak sobie tu tylko teoretyzuje.  Słyszałem też nie raz jak ateiści opowiadają niesmaczne żary o Jerzusie czy Bogu... ja rozumiem że nie wierzysz w piekło ale powstrzymaj się przez szacunek do wiary innych! Może i wiara w zmartwychwstanie to wiara w bajki ale z drugiej strony wierzyć że ze wszystkich planet we wszechświecie właśnie tu wszystko tak się ułożyło szczęśliwym trafem że powstali ludzie to też niezła naiwność. Wspomniany wyżej gość nie raz i nie dwa twierdził że biblia jest bez sensu boz Adama i Ewy urodziło się tak wielu ludzi czy też kwestie ludzi pierwotnych o których w Bibli nie ma mowy... Moja rada przeczytaj definicje słowa metafora i wczytaj się dokładniej w pismo święte jeśli chcesz je krytykować. Dodam jeszcze że dla mnie kwestia czy wierzysz czy nie to tylo i wyłacznie Twoja prywatna sprawa! Ja nikomu swoich poglądów nie narzucam więc was też o to prosze. Domyślam się też że nie wszyscy ateiści tak postępują ale ja mam zwyczaj szufladkowania ludzi jak zresztą chyba my wszyscy tak więc wasi pobrateńcy wyrobili sobie u mnie pewien stereotyp.
kolmyr_89 : :
paź 22 2007 Po wyborach...
Komentarze: 0

Jest godzina 12 23 w nocy. Nie wiedzieć czemu poczułem nagłe natchnienie napisania tego bloga... W sumie powinienem napisać jakiś miły wstęp  w stylu "Mam nadzeję że mój blog wam się spodoba bla bla bla..." ale dzięki Bogu mam to gdzieś. Jako że zakończyły się właśnie kolejne spektakularne wybory postanowiłem to wydarzenie skomentować. Wygrał Kaczor... znaczy Donald. Oglądając jego uśmiechniętą paszcze poczułem jak ogarnia mnie niemal stan błogiej nirvany. Szybko jednak oprzytomniałem i skwitowałem to zwycięstwo lekkim uśmiechem. Osobiście głosowałbym na PO gdyby nie fakt że wiek wyborczy osiągne za dwa miesiące... Czmu bym na nich głosował? Cóż pewnie też niezłego syfu narobią przez najbliższe 2 do4 lat i pewnie dziadek Tuska byłw Wermachcie a sam Donciu niezbyt jako polityk mnie przekonuje ale... uwierzyłem... cholera uwierzyłem że Tusk wybuduje mi pływalnie przy nowoczesnej drodze! I że będzie lepiej, że wszyscy moi kuzyni i kuzynki wrócą z zachodu (na co mi oni nie wiem ale niech wracają bo coś czuje że im tam za dobrze). Ponadto Jarek i Leszek u sterów Polski (4 czy 5 RP kto by to liczył) troche mnie przerażają. Ich "metody" zakrawają na postkomunistyczny żart co niezbyt mi odpowiada... Ponadto chciałbym skrytykować stan kultury kampani wyborczej jak i większości polityków. Panowie troche klasy! Apeluje o to aby zamiast ciągle szukać haka na przeciwnika i stosować tanie chwyty poniżej pasa przedstawiać logiczne argumenty! Na koniec pozytwny (nie POzytywny! tylko pozytywny) akcent a w sumie dwa. Brak Romana Wielkiego członka Ligi Polskich Rozpierdalaczy oras Andzeja Samejbrony Leppera w sejmie, chwała Ci za to mądry narodzie, oraz wysoka frekwencja. Osobiście nie rozumiem jak można nie iść na wybory skoro nawet stuletnie babcie i sparaliżowani goście są w stanie skreślić ten zasrany krzyżyk.

 

kolmyr_89 : :